
Poznaj 5 kobiet i ich świetne patenty na śniadanie

Wstaje o 5.50 żeby o 7.15 być już w pracy. Pojawiła się u mnie aby zrzucić 11 kg nadwagi… – brzmi znajomo? To Justyna, jedna z pięciu kobiet, których śniadania poznasz w tym wpisie. Nie wystarczy jednak je poznać – śmiało weź ze sobą patent na jedno z nich, by jeść zdrowo i zgodnie z tym, co lubisz i jaki cel chcesz osiągnąć.
A na końcu – pobierz darmowy PDF z moimi własnymi, sprawdzonymi przepisami!
Nie na darmo mówi się, że jakie śniadanie, taki cały dzień. Wzięłam na tapetę temat pierwszego posiłku w ciągu dnia, bo to często zaniedbywany przez Was aspekt dbania o siebie. Ale tak nie musi być!
Przeczytaj historie moich klientek – dwie z nich poznasz dziś, trzy za tydzień!. Przekonaj się że śniadanie nie musi być nudne i że może idealnie pasować do Twoich potrzeb i preferencji.
Justyna – szybkie śniadanie w stresie
Historia: Justyna. 35 lat. Pracuje dużo, czasem i po 12 godzin dziennie. Wstaje o 5.50 żeby o 7.15 być już w pracy. Pojawiła się u mnie aby zrzucić 11 kg nadwagi. Dokuczały jej również wzdęcia i objawy refluksu.
Zwykle na śniadanie Justyna jadała kanapki z jakąś wędliną lub serem i kawę z mlekiem tuż przed wyjściem do pracy. Tak naprawdę piła tylko kawę i czasem nadgryzała bułkę. Reszta schła cały dzień na kuchennym blacie i była wyrzucana wieczorem (co dodatkowo wpędzało Justynę w poczucie winy, że marnuje jedzenie).
Diagnoza sytuacji: Justyna jadła cokolwiek, bo była nauczona że nie wychodzi się z domu bez śniadania. Z samego rana już myślała o pracy i często była tak zestresowana, że nie mogła nic przełknąć. Bardzo rzadko miała też czas, żeby wyskoczyć na porządny lunch, najczęściej kupowała coś na szybko.
Moja propozycja: Zaproponowałam Justynie rozbicie śniadania na 2 posiłki. Owoc i orzechy w drodze do pracy i bardziej konkretne, przygotowane dzień wcześniej drugie śniadanie, jedzone w przerwie w pracy (ok. 10.30).
Efekt naszej współpracy: Wieczorne przygotowywanie śniadania stało się dla Justyny formą relaksu. Włącza sobie ulubioną muzykę i spędza ten czas świadomie przygotowując posiłek, który będzie smaczny, zdrowy i sycący.
Uwolniła się od poczucia, że się zaniedbuje, bo nie je śniadania przed wyjściem z domu. W pracy robi sobie przerwę, nie jada już przy biurku, skupia się na jedzeniu a nie na innych czynnościach. Zrezygnowała też z białego, bezwartościowego pieczywa.
Już po 3 tygodniach Justyna zauważyła, że te zmiany pozytywnie odbiły się na jej samopoczuciu. Lepiej śpi, ma więcej energii, poprawił się też jej nastrój. Kilka zmian pomogło opanować jej refluks. Zaczęła też powoli gubić nadmiarowe kilogramy.
Pomysły na śniadanie Justyny:
W drodze do pracy je teraz np. jabłko i garść migdałów albo gruszkę i orzechy włoskie.
Na 2. śniadanie do pracy przygotowuje sobie np. makaron gryczany z grillowaną piersią z indyka z pesto. Do tego kapusta pekińska, czerwona cebula, papryka, pomidorki + oliwa, sól, pieprz, zioła.
Sałatkę z komosą ryżową, natką pietruszki, pomidorkami. Do tego pieczony kurczak i kapusta kiszona z marchewką.
Sałatkę grecką.
Kanapka z dobrego chleba z szynką, chrzanem i rukolą.
Hummus z warzywami (marchew, seler, papryka, oliwki) i rukola z pomidorkami.
Sałatka z tuńczykiem i fasola (rukola, czerwona fasola, tuńczyk, słonecznik). Kromka chleba żytniego.
Wiem że niektóre z tych propozycji bardziej wyglądają jak obiad, ale kto powiedział, że nie można tego typu dania zjeść jako pierwszy posiłek?
Iwona – pyszne bułeczki i czym je zastąpić
Historia: Iwona. 31 lat. Mama 2 chłopców (6 i 8 lat). Wspólnie z mężem prowadzą rodzinną firmę. Iwona jest odpowiedzialna za księgowość i marketing. Ale też głównie ona zajmuje się domem i dziećmi.
Pojawiła się u mnie po zdiagnozowaniu insulinooporności aby dostosować dietę do swoich potrzeb i może w końcu zrzucić te zbędne kilogramy, które miała „od zawsze”.
Diagnoza sytuacji: Zwykle dojadała po chłopcach słodzone płatki śniadaniowe z mlekiem, a po odwiezieniu ich do szkoły wpadała do pobliskiej piekarni po świeże i pachnące bułeczki, drożdżówki i pączki.
To właśnie takie pszenne bułeczki z dżemem były jej śniadaniem. Później do kawy zjadała pączka lub drożdżówkę a czasem i dwie (przynajmniej do tylu się przyznała). Często też przygotowywała słodkie obiady dla chłopców i zjadała je razem z nimi.
W domu w każdym miejscu były ciasteczka, czekoladki i cukierki (na wypadek jakby przyszli goście) a Iwona zjadała je odruchowo i nie kontrolowała zjadanych ilości.
Moja propozycja: Główny nacisk położony został na redukcję cukru i kontrolowanie ładunku glikemicznego posiłku. Nie zaczynała już dnia od kawy i połowy paczki ciastek (bo były otwarte na blacie w kuchni).
Wprowadzone zostały mniej słodkie śniadania a nawet typowo białkowo tłuszczowe.
Efekt naszej współpracy: U Iwony zmiany były trudne, ale konieczne. Postanowiła też zadbać o dietę chłopców i zaangażować ich w przygotowanie posiłków. Śniadania już nie wyglądały tak samo każdego dnia. Wprowadziła urozmaicenia i jadła razem z synami.
Pomysły na śniadania Iwony:
U Iwony na stole pojawiły się:
• Zielone placki szpinakowe,
• Owsianka bez dodatku suszonych owoców a z dodatkiem kokosa, masła orzechowego i różnych orzechów, gorzkiej czekolady,
• Przeróżne wariacje z jajkami sadzonymi, omletami.
W weekend wszyscy wspólnie robili sobie jajecznicę z różnymi dodatkami lub szakszukę.
Po takim śniadaniu Iwona nie była wiecznie głodna, ograniczyła podjadanie słodkości i nie miała nagłych wyrzutów insuliny. Redukcja cukru wpłynęła też na znaczną poprawę wyglądu cery.
Przepis na zielone placki szpinakowe: 75 g płatków owsianych, 75 g szpinaku, 1 jajko, sól, pieprz, ulubione przyprawy. Zmiksuj wszystko za pomocą blendera. Smaż placki na rozgrzanej patelni.
I co, odnajdujesz siebie i swoje przyzwyczajenia w którejś z tych historii? Zostaw komentarz!

A jeśli chcesz zmienić od ręki dotychczasowe przyzwyczajenia na lepsze, mam coś specjalnego:
Darmowy e-book „Śniadanie: Twoja supermoc!”
To zestaw dwóch przepisów, ale nie tylko. Każdy z nich zawiera informacje o tym, czemu danie będzie idealne na śniadanie, jakie ma wartości odżywcze, jakich składników i ile masz użyć, a nawet co czym możesz zastąpić! Super, co?
Zostaw imię i e-mail, na który mogę wysłać Ci przepisy. Nie czekaj – zmianę zacznij już teraz, nie jutro!
